poniedziałek, 27 czerwca 2016

Smak dzieciństwa - kompot z rabarbaru

Hej!
Dziś będzie zupełnie o czym innym. Kto nie pamięta smaku rabarbaru? Pewnie pamięta każdy. :) Ja pamiętam. U nas rósł w ogródku. Rzadko mama robiła coś z niego, ale przeważnie był to kompot nic innego w sumie nie pamiętam by robiła. :D
Oczywiście Adam kupił sobie by zjeść surowy, ale ten kupny nie był taki dobry jak niegdyś i zostały dwie potężne łodygi i leżały dwa dni. Kompotowi był przeciwny, ale nie byłabym sobą gdybym nie postawiła na swoim,  szkoda było by się zmarnował. Trochę w środku się osuszył, ale nie stworzyło to przeszkody by wyszedł pyszny. :)
Skorzystałam z przepisu z internetu bo jestem taka że lubię robić coś z przepisem.  Mama zazwyczaj (chyba) robiła wszystko razem ale postanowiłam zrobić "po swojemu". 

A oto przepis dla tych którzy chcieli by zrobić po mojemu:


Składniki:
¤ Rabarbar (2 łodygi)
¤ cukier (ok. pół szklanki)
¤ woda (ok. 2l)


Przygotowanie:
Wodę gotujemy z cukrem, a w międzyczasie myjemy, obieramy, kroimy rabarbar na mniej więcej 4cm kawałki i przelewamy go wrzątkiem. Gdy syrop (woda z cukrem) się lekko zaczyna gotować wrzucamy rabarbar i gotujemy. Ja gotowałam do rozgotowania. Później jeżeli ktoś nie lubi pływających włókien odcedzamy lub gotujemy tak by nam się rabarbar nie rozgotował.

*Z rozgotowanego rabarbaru można zrobić jakieś ciasto, a że ja nie mam piekarnika to zjadłam. :)

I tak przywołałam i sobie i Adamowi smak z dzieciństwa. :) Kompot był pyszny. Robiłam go pierwszy raz. A zazwyczaj to co sobie pierwszy raz jest smaczne. ;)
To dziś na tyle. :) Może zrobię też post o mojej dzisiejszej przepysznej grochówce. Każdy przepis robię po swojemu nawet jak miałby być to przepis samego Amaro, tak już mam. :)

Pozdrawiam, 
Janettt. :)

środa, 22 czerwca 2016

Patent na bloga bez laptopa!

Witajcie!
Chyba znalazłam patent na dodawanie zdjęć na bloga! 
Jak wiecie (albo nie wiecie) przez mój BlackBerry nie mogłam dodawać zdjęć, a te dodane przez link z dysku google były dla Was niewidoczne. Dziś wzięłam mój stary, wysłużony LG E430 (którego obecnie używa Adam bo jego Samsung Wave umarł śmiercią raczej naturalną, ale nie będę się teraz rozwodzić o telefonach w tej kwestii ich istnienia) i przypomniało mi się że na androidzie spokojnie mogę dodać zdjęcie. Większość mam na dysku więc raczej nie będzie dużego problemu o ile nie pozbawią mnie internetu. :)

Zatem dzięki temu przełomowemu odkryciu w końcu jako tako będę mogła z Wami być i dodawać posty, choć pewnie będę musiała korzystać z edycji na BlackBerry bo pisanie na tym nie jest takie łatwe. :)
Bezrobocie mam nadzieję w końcu mnie opuści bo z własnymi pieniędzmi żyje się dużo łatwiej, czy chociaż składaniu ich na jednym rachunku.
Zdjęcie mam nadzieję się doda i naprawdę będę mogła pisać, zawsze to jakaś odskocznia gdy oboje siedzimy razem bo inaczej się pozagryzamy. :P Ewentualnie książkę będę czytać o manipulacji - może czegoś się muszę. :)
Więc już nie zanudzam i mam nadzieję znać czy moje autorskie zdjęcie się podoba. ;)

Pozdrawiam,
Janettt <3

sobota, 11 czerwca 2016

Najwyższy czas wrócić.

Witajcie Moi Drodzy! 

Dawno nic nie skrobałam. Przepraszam Was. Przerwa była spowodowana pracą na noce i trochę zawieszeniem mojego systemu oraz brak motywacji. Wracam do Was mam nadzieję z podwójną siłą. Na dodatek dostałam propozycje współpracy więc myślę że wszystko będzie szło w dobrym kierunku. A już myślałam żeby zrezygnować z prowadzenia bloga. Zdjęć na bloga mam dużo ale nie było weny by zrealizować posty a na domiar złego Adam ma problemy w pracy. Ale postaram się już Was nie zaniedbywać. 

Prawdopodobnie będę miała problemy z dodawaniem zdjęć bo u mnie na BlackBerry nie chce wczytywać zdjęć a o laptopie mogę zapomnieć na razie. Mam nadzieję że w końcu jakiś laptop będzie mi pisany i swobodnie będę mogła z Wami dzielić się moimi opiniami na temat różnych kosmetyków i nie tylko. 

Po weekendzie mam nadzieję uda mi się coś dla Was uskrobać. Może moje recenzje nie są jakieś idealne ale za to szczere i mam nadzieję docenicie to. Na tą chwilę żegnam się z Wami i czekajcie cierpliwie na nowy post. :) 

Jestem z Wami cały czas. :)
Pozdrawiam,
Janettt <3